Debata w Wiśle: Momentami iskrzyło

Uczestnicy niedzielnej debaty kandydatów na burmistrza Wisły w kinie „Marzenie” więcej dowiedzieli się o tym, co było, niż co będzie. Iskrzyło na linii Andrzej Molin – Paweł Brągiel.

Organizatorem debaty był Komitet  Wyborczy Wyborców „Działajmy razem – Wisła 2014″, którego kandydatem jest obecny burmistrz Andrzej Molin. W debacie wzięli udział także Paweł Brągiel kandydat Komitetu Wyborczego Platformy Obywatelskiej i Jan Poloczek z Komitety Wyborczego Wyborców Ruch Samorządowy. Prowadzącym był aktor Zbigniew Stryj. – Pół serca zostawiłem w Wiśle, tutaj mieszkają moi teściowie, tutaj miałem wesele, jak i pierwsze kontakty z milicją – wyznał aktor znany m.in. z serialu „Na Wspólnej”.
W pierwszej części kandydaci mieli w czasie trzech minut wypowiedzieć się na temat zdrowia. – Konieczne są starania o rozszerzenie godzin otwarcia gabinetów specjalistycznych – przede wszystkim chirurgicznych, należy nadal koordynować badania profilaktyczne – przekonywał obecny burmistrz. – Należy doposażyć pogotowie, wspierać GOPR i OSP – przekonywał Jan Poloczek. – Potrzebna jest karetka z lekarzem na stałe, w sezonie zimowym powinno działaś ambulatorium chirurgiczne – zauważył Paweł Brągiel.
Emocje pojawiły się podczas rozmowy o turystyce. – Miejsc noclegowych mamy odpowiednią ilość, teraz trzeba zadbać o infrastrukturę okołoturystyczną: miejsca do zabawy, atrakcje dopasowane do wieku naszych gości. Trzeba pozyskać prywatnego inwestora, poprawić warunki dojazdowe do miasta, utrzymać funkcję PKS – przekonywał Poloczek. Brągiel: – Pozyskiwanie nowych inwestorów, budowa aqua parku, atrakcyjniejsze imprezy, współpraca z przedsiębiorcami – trzeba ożywić miasto, 100 proc. taksy klimatycznej przeznaczyć na promocję, wprowadzić kartę rabatową i wspólny karnet na wyciągi, zacząć realizować strategię promocji.
-
45 mln zł przeznaczonych zostało w minionej kadencji na turystykę – chwalił się obecny burmistrz. – Chcemy zbudować park miniatur budowli wiślańskich, trzeba promować się poprzez ważne imprezy – przekonywał Molin.
Omówiono też sprawy społeczne. – Trzeba utworzyć w Wiśle żłobek, wprowadzić podatek śmieciowy, zająć się segregacją śmieci – wyliczał Brągiel. Wytknął Molinowi, że nie informuje wiślan o rosnącym zadłużeniu z powodu wykorzystanych funduszy unijnych, że za jego kadencji spadają każdego roku dochody własne miasta, wpływy z podatków i liczba mieszkańców. – Stan zadłużenia miasta na osobę w Wiśle to 471,55 zł, jeśli chodzi o procent zadłużenia, to jest niecałe 8 proc., a duże miasta prężnie się rozwijające, mają zadłużenie na poziomie 50-60 proc. – odpowiedział Molin.
Formuła debaty zakładała pytania wzajemne kandydatów. Pawła Brągiela interesowały zarobki burmistrza Molina. Jana Poloczka pytał o zmiany personalne na stanowisku wiceburmistrza i sekretarza. Z kolei Poloczek pytał Molina jakie zastał miasto pod względem rozpoczętych inwestycji, z jakim budżetem. Byłego burmistrza interesowało także, czy Paweł Brągiel swoją przyszłość wiąże z Wisłą, czy to trampolina do kariery na wyższym szczeblu. Andrzej Molin zapytał Poloczka, dlaczego nie korzystał z funduszy, które były dostępne za czasów jego burmistrzowania. Pawła Brągiela pytał dlaczego osoba z partii potrzebna jest Wiśle.
Gorąco było też podczas podsumowania. – Wiślańskie Centrum Kultury, które ma budżet na poziomie 1 mln zł, przez ostatnie 4 lata nie pozyskało ani złotówki z pieniędzy unijnych – zauważył Paweł Brągiel. – Chciałbym zaapelować, aby rzetelnie sprawdzić, jaka była sytuacja w latach 1998-2006, tego okresu Wisła nie musi się wstydzić – przekonywał Jan Poloczek. – Rozglądnijcie się państwo wkoło, zobaczcie jaka Wisła jest piękna w 2010 r., przypomnijcie sobie jak wyglądała 4 lata temu, jak duże zmiany zaszły w wielu miejscach. Pozwólcie mi realizować program rozwoju Wisły – apelował Andrzej Molin.